poniedziałek, 24 lutego 2014

Województwo zachodniopomorskie: bezrobocie i regionalne PKB

Jak się żyje w województwie zachodniopomorskim w świetle statystyk, w porównaniu do innych województw? Patrząc na dane statystyczne - poniżej średniej.

  • Bezrobocie (liczone w grudniu) było powyżej średniej zarówno w 2002 roku, co w 2013. Poniższa tabela wskazuje, że województwo jest 3 na 16... od końca w 2013 roku, ale było 2 od końca w 2002 roku...
stat.gov.pl

  • Te same dane zobrazowane na wykresie wskazują, że w województwie bezrobocie spadało (niebieski obszar pokazuje, o ile zmieniało się w poszczególnych województwach bezrobocie), ale pokazuje, że zarówno w 2002, co w 2013 roku poziom bezrobocia jest bardzo wysoki.
stat.gov.pl

  • PKB na osobę (33485 zł), szacowany dla poszczególnych województw ujawnia, że województwo zachodniopomorskie jest 8 z 16 województw, ale do najbogatszego województwa (64790 zł) znacznie nam dalej niż do najbiedniejszego (ok.26000 zł).

Jarema Piekutowski, facebook, BDL GUS
  • PKB na osobę zmienia się w czasie, w latach 2001 do 2011 niektóre województwa rozwijają się szybciej, inne wolniej - zachodniopomorskie "rozwija się" najwolniej w Polsce (67%).
Jarema Piekutowski, facebook, BDL GUS

Obie mapy opracował i umieścił na facebooku Jarema Piekutowski, komentując je następująco: 
Które regiony najszybciej się rozwijają? Często podaje się wskaźnik PKB na mieszkańca. [...] Na mapie [u góry widać] regiony wg PKB na mieszkańca w 2011 r. (czyli: które regiony są najlepiej rozwinięte teraz), a [na dolnej mapie] - wzrost PKB na mieszkańca między rokiem 2001 a 2011 (które regiony najmocniej się rozwinęły na przestrzeni tych 10 lat). Czym cieplejszy kolor, tym lepiej. Co się okazuje? 
1) "Zrównoważony rozwój" w Polsce to mit. Te regiony, w których już było dobrze, zazwyczaj także szybko się rozwijały i pomnażały swoje bogactwo. Te, w których było źle (zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie, wschód) rozwijają się także powoli. Wyraźne różnice to tylko szybko rozwijające się świętokrzyskie i opolskie.
2) Stworzono program Rozwój Polski Wschodniej, gdy tymczasem jednak prawdziwa Polska B jest na północy i zachodzie. Jeżeli już realizować program tego typu, powinien objąć województwa zachodniopomorskie, lubuskie, kujawsko-pomorskie i warmińsko-mazurskie (na to wskazują także inne wskaźniki). 
Czy PKB na mieszkańca jest dobrym wskaźnikiem rozwoju regionu, to osobna dyskusja. 


Szczecin przegranym dekady (Gazeta Wyborcza)

  • Nieco lepiej wygląda sytuacja województwa, jeśli brać pod uwagę atrakcyjność inwestycyjną, ale także ten potencjał nie został oceniony najwyżej i jest zróżnicowany w podregionach województwa.

Szczecin przegranym dekady (Gazeta Wyborcza)

Podsumowując
Zaprezentowane powyżej wskaźniki rozwoju regionalnego sugerują, że województwo rozwija się poniżej średniej krajowej, boryka z poważnymi problemami a teoretyczna atrakcyjność nie przekłada się w ostatniej dekadzie na rozwój. Niewątpliwie ostatnie lata, to bardzo trudny okres dla województwa. 

Oczywiście dobierając nieco inne wskaźniki lub stosując pewne metody można zaprezentować bardziej wnikliwy, zróżnicowany obraz zmian. Często rankingi tworzone są z wykorzystaniem specjalnie dobranych stymulant i destymulant wzrostu gospodarczego i rozwoju społecznego a naukowcy pięknie spierają się co do stosowanych metod i interpretacji wyników. Ale ten wpis to raczej sygnał niż pełna analiza.

Zainteresowani mogą zajrzeć do opracowania "Diagnoza społeczna województwa zachodniopomorskiego – raport z badań diagnostycznych", które odnosi się przede wszystkim do sfery rozwoju społecznego województwa.


AKTUALIZACJA: Podobny podział Polski na Polskę A, Polskę B i C przedstawia poniższa mapa, jednak dokładniejsze porównanie z wcześniejszymi danymi skłania do refleksji, że województwu zachodniopomorskiemu, wbrew przypisanemu zielonemu kolorowi (i dofinansowaniu w wysokości 35%) powinno przysługiwać raczej zaliczenie do grupy czerwonej (i dofinansowanie na poziomie 50%). W praktyce oznacza to, że w kolejnej, być może ostatniej perspektywie, przedsiębiorstwa zachodniopomorskie nie dadzą rady nadgonić...

Gazeta Wyborcza

sobota, 15 lutego 2014

Głupota w marnowaniu publicznych pieniędzy nie przestaje zadziwiać...

Już myślałem, że wskazałem najgłupszą inwestycję nadchodzącego 2014 roku autorstwa Urzędu Miejskiego w Szczecinie (fontannę na skrzyżowaniu Wawrzyniaka, Wojska Polskiego i Ojca Beyzyma), a tu nagle zaskoczenie! Jest coś równie głupiego! Nie wiem, czy nawet nie głupszego!

Miasto chce wybudować nowy skwer-park! Czemu się czepiam? Bo ten park ma powstać dokładnie po przeciwnej stronie ulicy Taczaka, dosłownie na przeciw niedawno oddanego Parku Międzyosiedlowego, złośliwie określanego "Szczecińskim Biskupinem" ze względu na użycie mnóstwa gwoździ i sosnowych bali, i estetykę większego parkingu leśnego.

Nowy skwer-park ma zatem zostać wybudowany obok oddanego w 2012 roku dużego parku i być od niego oddzielony 4 pasmową ul. Taczaka o podniesionej prędkości jazdy! W dodatku teren planowanego nowego parku graniczy wyłącznie z ogródkami działkowymi. Poniżej link do google maps, wskazujący na lokalizację ugoru i otaczających działek: 



Poniżej zdjęcie mapy: lokalizacja niepotrzebnego parku (za Gazetą Wyborczą, Szczecin).




Warto zaznaczyć, że obu parków nie łączy nawet przejście dla pieszych. Do najbliższych budynków jest znaczny kawałek drogi a w okolicy oprócz Parku Międzyosiedlowego jest jeszcze park wokół Jeziorka Słonecznego. Park będzie więc służył chyba wyłącznie działkowcom a być może przyciągając osoby z drugiej strony ulicy generował zagrożenie w ruch drogowym. Podobnie jak w przypadku fontanny na Wawrzyniaka projekt mi się podoba, ale lokalizacja tego parku jest absurdalna a wydatkowanie na niego pieniędzy jest głupie.

Miasto nie potrafi utrzymać tego co ma, a buduje parki na odludziu
Tym bardziej razi pomysł wydania pieniędzy na ten park, gdy zestawi się go z faktem, że od pół roku służby miejskie nie są w stanie naprawić i zabezpieczyć placu zabaw zlokalizowanego w Ogrodzie Dendrologiczny w Szczecinie, którego zdjęcia ilustrujące dewastację można znaleźć: www.szczecin.naprawmyto.pl/20019. Kilka zdjęć poniżej:






Nie dość, że plac zabaw został posadowiony na szczelinie przeciwlotniczej, to w najmniejszym stopniu nie zabezpieczono gruntu. Płot wokół placu został rozkradziony około pół roku temu a sterczące kikuty ogrodzenia, pomimo zawiadomienia o tym odpowiednich służb nie zostały w żaden sposób zabezpieczone. Również piaskownica nie jest zabezpieczona w najmniejszym stopniu przed możliwością zanieczyszczenia przez zwierzęta.

Bezsilne zgrzytanie zębami...
Na koniec chciałbym podzielić się refleksją. Nie lubię pisać negatywnie o swoim mieście. Mieszkam w nim od urodzenia, moja rodzina pojawiła się tu wraz z pionierami, ale szczerze mówiąc ręce mi opadają, jak czytam o pomysłach na budowanie parków "na ściernisku" a jednocześnie widzę, że jeden z dwóch placów zabaw w kompleksie Parku Kasprowicza od pół roku nie może się doczekać reakcji ZUK, który najwyraźniej jest zbyt zajęty melioracją cmentarza na Bronowickiej, że nie ma czasu zająć się żywymi.
Przepraszam, jak można określić cenzuralnie taki stan rzeczy? Ile razy można zwracać uwagę na to, że zamiast budować fontannę albo malować płotki z żółtego na szary trzeba utrzymać stawkę żywieniową w domu pomocy społecznej na poziomie 9 zł/doba a nie 7 zł/doba? Albo naprawić sygnalizację na rondzie Giedroycia wyłączone rok temu ze względu na usterkę, na której naprawę nie ma środków?


czwartek, 13 lutego 2014

Petent w banku, urzędzie, na poczcie - ergonomia stanowiska obsługi klienta

UWAGA, WPIS ZDEZAKTUALIZOWANY

Bezpośrednią inspiracją tego wpisu stały się dwa poniższe zdjęcia. Jednak ergonomią stanowisk biurowych zajmuję się już dłuższy czas (np. oceniając stanowiska komputerowe www.ergonomia.e-ar.pl).

Zagadnieniem do rozważenia jest stanowisko pracy, które ma łączyć możliwość jednoczesnego korzystania z monitora komputerowego, oraz obsługi interesantów przy utrzymywaniu z nimi dobrego kontaktu (w tym wzrokowego). Dodatkowo istotne jest zapewnienie przekazywania materiałów od i do klienta, oraz pełna kontrola nad materiałami na biurku i wykonywaną przez siebie pracą. Można te dylematy rozwiązać na kilka sposobów, ale najpierw kilka zdjęć poglądowych:
  • Nieergonomiczne stanowisko w urzędzie - trudno orzec, co chciał osiągnąć projektant, choć zdjęcia jasno pokazują, że chyba nie został zrozumiany. Być może chciał, aby dokumenty były podawane dołem, a rozmowa prowadzona przez szparę w szybie. Jedyną realną korzyścią jest utrudnienie sięgnięcia do biurka przez petenta podczas nieobecności urzędnika (może nawet odległość jest zgodna z normami stosowanymi dla tzw. odległości bezpiecznych), ale w praktyce jest to pozbawione sensu - na biurku nie powinny być pozostawiane dokumenty a ochronę można zapewnić bardziej cywilizowanymi sposobami. Dolna szpara (sic!) służy być może do przekazywania dokumentów, górna do komunikacji i zarażania pracownika drogą kropelkową. A może to stanowisko dla niepełnosprawnych? Ale niewiele na to wskazuje.

  • Miedzioryt Gottlieba Boettgera na podst. Pugina, l. 1790-1820 (antyk.net.pl) - w czasach, gdy projektanci nie mieli do dyspozycji tanich i prostych szyb musieli korzystać z rozwiązań stolarskich. Pod wieloma względami poniższe rozwiązanie ma zalety. Przede wszystkim doskonale widoczne jest, podawanie i odbieranie dokumentów - co w tamtych czasach mogło być szczególnie ważne. Lada-półka jest na wysokości ramion co pozwala wygodnie wypełniać dokumenty. Krótka czynność podawania nie obciąża nadmiernie. Kolejka, o ile urzędnicza obsługa jest szybka i nie wymaga dużej ilości czynności, przesuwa się bardzo szybko. Pracownicy kontrolują napływ klientów. Oczywiście współcześnie realizują to systemy kolejkowe, tzw. numerkowe.
http://antyk.net.pl/533-5027-thickbox/wielka-sala-w-banku-angielskim-miedzioryt-gottlieba-boettgera-na-podst-pugina-l-1790-1820.jpg




  • Oddział nadawczy urzędu pocztowego. Widoczne podwyższenie stanowiska pracy urzędnika (NAC) - rozwinięciem kwestii podestu i zachowania funkcjonalności stanowiska biurowego połączonej z utrzymaniem kontaktu z klientem i listonoszem jest widoczne poniżej biuro zlokalizowane na podwyższeniu, ograniczone ladą. Lada ma taką wysokość, że stojąca osoba, bez problemu wypełni blankiety i przekaże paczki. Pracownicy siedząc mają pole robocze (biurko) na wysokości lady i twarz na wysokości twarzy klienta. Pewnym mankamentem może być konieczność korzystania ze schodków a także głębszego schylania się, przy podnoszeniu paczek z wózka, jednak sam wózek również dopasowany jest do poziomu podłogi. 


Współczesne stanowisko obsługi klienta w banku, urzędzie, na poczcie
Współczesne rozwiązania techniczne i architektoniczne pozwalają na proste (choć nie zawsze najtańsze) rozwiązania ergonomiczne. Przy tym rzadko są one faktycznie stosowane w sposób konsekwentny. Znacznie częściej widać różnego rodzaju estetyczne, ale nie mające nic wspólnego z ergonomią rozwiązania stanowisk pracy. Niekiedy forma estetyczna na tyle dominuje funkcję, że prowadzi do ich niefunkcjonalności.

W sieci aż roi się od różnych rozwiązań, z podpowiedzią przychodzi google.pl a kilka przykładów znalezionych w sieci omawiam poniżej. Podzieliłem przy tym stanowiska obsługi na te w pozycji stojącej i siedzącej, opisałem ich wady i zalety od strony klienta i obsługi:
  • Obsługa klienta pozostającego w pozycji stojącej - rozwiązanie takie stosować należy w miejscach o dużej liczbie klientów wymagających szybkiej obsługi, ponieważ stojąca pozycja przyśpiesza czas obsługi (zniechęcając, niczym na standing party do przesiadywania i prowadzenia przydługich rozmów z obsługującą osobą). Jest przydatna w kasach, punktach składania gotowych formularzy, wszędzie tam, gdzie szybkość obsługi jest kluczem a budowa relacji z klientem oraz sprzedaż produktów w trakcie obsługi na drugim planie.
    • Klient ma do dyspozycji przydatną półkę na torebkę lub aktówkę zmuszającą jednocześnie do nienaturalnej pozycji ze względu na zbyt wąski profil górnej lady. Pracownik musi zadzierać głowę, by zobaczyć petenta. Obsługa bokiem niekorzystna dla kręgosłupa pracownika.
old.radiobiper.info
    • Klient pozbawiony półki na torbę, wypełniając dokumenty wkracza w przestrzeń biurka obsługującego, oddzielony od niego monitorem. Za to wygodniejsza pozycja do stania. Pracownik siedzi na podeście (w głębi widać schodki), nie musi zadzierać głowy w trakcie obsługi, pozostaje w kontakcie "na wprost".
interiorstudio.pl
    • Realizacja takiego podestu od strony urzędnika możliwa jest z wykorzystaniem takich rozwiązań, jak choćby widoczne na poniższych zdjęciach. Ma też spory potencjał pod względem rozbudowy infrastruktury teletechnicznej, co w dłuższej eksploatacji jest opłacalne.
marshall-tufflex.com
    • Starsza konstrukcja stanowisk, z szybą oddzielającą od klienta. Obecnie rzadziej stosowana, wyszła z mody. Od strony klienta pozycja stojąca, oraz mała, średnio wygodna lada i pewien dyskomfort związany z komunikacją głosową przez szybę. Od strony obsługi ponownie "siedzenie bokiem", konieczne zadzieranie głowy, dodatkowo podkreślony dystans od klienta szybą. Na korzyść z pewnością przemawia pewna możliwość sterowania mikroklimatem i mniejszy kontakt z ewentualnymi chorobami przenoszonymi drogą kropelkową. Niekorzystne mogą być refleksy świetlne odbijające się od szyby a bezpieczeństwo przez nią dawane dość złudne.
bslubniany.pl
  • Obsługa klienta pozostającego w pozycji siedzącej - stanowiska takie stosuje się w miejscach, gdzie obsługa klienta wymaga wypełnienia wraz z nim lub w jego obecności dokumentacji (np. w banku, w trakcie składania wniosku o kredyt) bądź gdy chce się nawiązać lepszy kontakt z klientem, wzbudzić jego zaufanie i przekonać do oferowanych produktów. Korzyścią jest pozorna "równość stron" i pozorne zmniejszenie dystansu w relacji klient-obsługa. Sam proces "siadania", znajdowania miejsca na torebkę czy aktówkę, nawiązywania kontaktu, żegnania się wydłuża zasadniczo proces obsługi. Pojawia się też problem pogodzenia roli biurka i lady.
    • Biurko w jednej płaszczyźnie, strefa dla klienta w ciemniejszych brązach. Brak miejsca na torebkę czy aktówkę a także czapkę czy płaszcz pod kontrolą wzrokową interesanta (przy dłuższej obsłudze). Monitor ustawiony w ten sposób, że przy obsłudze jednoczesnej pary klientów jedna będzie traktowana jako osoba drugorzędna, odgrodzona monitorem od obsługi.
silvan.pl
    • Podobne stanowisko, w którym ukryto monitor pozorując, że stanowi on element zabudowy meblowej. Ustawienie stanowisk wyjątkowo niekorzystne, ponieważ osoba obsługiwana (na zdjęciu brak fotela dla niej) będzie w zasadzie równie blisko pracownika zajmującego się w tym czasie obsługą na innym stanowisku. Będzie to powodować dyskomfort i zakłócać komunikację.
azco.pl
    • Starszy model stanowisk obsługowego, posiadający w zasadzie niemal wyłącznie wady. Widoczne jest, że obsługiwany klient musi siedzieć bokiem, ponieważ biurko od jego strony nie pozwala na schowanie nóg pod blatem. Osoby obsługujące również siedzą po skosie, co jest niekorzystne dla kręgosłupa. Dodatkowo cały blat zajęty jest dokumentami i akcesoriami, które nie są ani chronione, ani nie wywołują poczucia porządku i profesjonalizmu, o wypełnianiu koncepcji 5S w biurze nie wspominając.
bsnamyslow.com.pl
    • Mini lada i biurko. Monitor nadal stoi bokiem, ale nie rzuca się tak w oczy jako przegroda a szklenie oddziela sprawy innych klientów realizowane na drugim stanowisku. Klient ma nieco przestrzeni na nogi, ale niezbyt wygodne miejsce do wypełniania druków. Stanowisko pośrednie między pełnym otwarciem wspólnego biurka a ladą.
    impet-meble.pl
    • Zmodyfikowana wersja wcześniejszego stanowiska. Od strony klienta dodano dodatkową półkę, pozostawiając sztuczną przegrodę w formie lady oddzielającą przestrzeń pracownika od przestrzeni klienta. Taka lada w zasadzie pozbawiona jest praktycznej funkcji, buduje jedynie mentalny dystans i fikcyjny porządek (zamiast wspomnianego standardu 5S). Wygodniejsze fotele, ale pojedyncze. "Własna" półka klienta pozwala swobodnie postawić na niej aktówkę lub torbę.

      impet-meble.pl
    • Jedno z najbardziej typowych, a jednocześnie przykład funkcjonalnego rozwiązania przy zastosowaniu koncepcji wspólnego biurka. Stanowisko pozbawione wielu wad, choć nie pozbawione ich całkowicie. Na uwagę zasługuje maksymalne wykorzystanie przestrzeni m.in. przez meble osłaniające monitor a jednocześnie stanowiące element budujący dystans między stanowiskami (zielonkawe przegrody). Wadą jest płytka przestrzeń na nogi od strony klienta, co będąc wadą jednocześnie kreuje w kliencie poczucie dystansu i bycia "chwilowym gościem" na stanowisku-biurku pracownika.
bnos.pl

Jak powinno wyglądać idealnie skonstruowane pod względem ergonomii stanowisko obsługi?
Na to pytanie dziś nie odpowiem. Może innym razem, w kolejnym wpisie. Jako wniosek niech na razie wystarczy zwrócenie uwagi, że inną funkcję realizują stanowiska obsługi w pozycji stojącej a inną w pozycji siedzącej i to zarówno pod względem specyfiki samego procesu usługowego, co budowania relacji z klientem i kosztów związanych z czasem obsługi.
Widoczne są też rozliczne błędy w kształtowaniu wnętrz i braku funkcjonalności mebli stosowanych na salach obsługowych banków, na poczcie, w urzędach, których należy się wystrzegać biorąc pod uwagę fakt, że wyposażenie przede wszystkim ma być funkcjonalne dla obu stron i przyjazne.

A może znacie przykład idealnego stanowiska i podeślecie mi link? 


AKTUALIZACJA: Na blogu palestrapolska.wordpress.com można przeczytać, jak to było z pierwszym, frapującym zdjęciem. Otóż zdjęcie pochodzi z sądu, który przez dwa lata nie zauważył, że może być petentom niewygodnie, bo "nikt się nie skarżył".

sobota, 8 lutego 2014

Bieda na wsi, bieda dzieci w Polsce

Niedawno komentowałem dwa reportaże radiowe, które można odsłuchać na stronach: Biedny jak polskie dziecko (Polskie Radio Szczecin) oraz Nie będę pracował dla obszarnika (Polskie Radio Szczecin).

Więcej informacji nt. sytuacji osób biedny w Polsce zwiera niedawno opublikowany raport: Warunki życia rodzin w Polsce (GUS) oraz artykuł: Biedny jak polskie dziecko (rp.pl).

Dane od kilku lat nie ulegają radykalnym zmianom, generalnie w najtrudniejszej sytuacji materialnej są w Polsce rodziny wielodzietne, z małych miejscowości, z rodzicami o niskim poziomie wykształcenia. W praktyce zarówno system pomocy społecznej, jak i system świadczeń rodzinnych nie mają takim rodzinom wiele do zaoferowania.

Województwo zachodniopomorskie na tle województw w Polsce nie różni się znacząco, szczególnie w kwestii problemów rodzin wielodzietnych. Wskaźniki ujawniają, że rośnie wielkość rodzin korzystających z pomocy społecznej, co w kontekście innych danych oznacza, że relatywnie pogarsza się sytuacja właśnie w grupie dużych rodzin.

Na uwagę zasługuje także projekt kontynuacji Programu Operacyjnego Europejskiego Funduszu Pomocy Najbardziej Potrzebującym 2014 – 2020 (tytuł roboczy: Pomoc Żywnościowa), który umożliwia m.in. przekazywanie żywności do Banków Żywności a dalej dla najuboższych. Polecam dokument, ponieważ w warstwie merytorycznej zawiera bardzo rzetelne i przystępne opracowanie nt. biedy w Polsce i skali problemu.


Podyskutuj lub skomentuj - chatroom


Try Relay: the free SMS and picture text app for iPhone.