Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ergonomia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ergonomia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

III Seminarium Ergonomiczne 2016 - Polska Akademia Umiejętności w Krakowie

Z kronikarskiego obowiązku wspomnę o tym, iż właśnie zakończyło się III Seminarium PAU pn. Ergonomia w produkcji, przetwarzaniu i dystrybucji surowców biologicznych. Podstawowe informacje o nim zawiera krótkie wprowadzenie, zaś słowo o samej instytucji naukowej: Komisja Ergonomii PAU. Poniżej program Seminarium oraz zdjęcie.


Program merytoryczny III Sympozjum Komisji Ergonomii PAU (Mała Aula, I p.), Piątek, 4 listopada 2016, Kraków

9.00 – 11.00 Zwiedzanie Ekologicznej Spalarni Odpadów w Krakowie ul. Jerzego Giedroycia 23

SESJA I, Przewodniczący: Prof. dr hab. inż. arch. Maciej Złowodzki
13.30–13.35 Otwarcie sympozjum – Maciej Złowodzki
13.35–13.40 Słowo wstępu – Ryszard Tadeusiewicz
13.40–13.45 Słowo wstępu – Tadeusz Juliszewski
13.45–14.15 Człowiek w systemie produkcji współczesnego rolnictwa – Tadeusz Juliszewski, Maciej Złowodzki
14.15–14.20 Dyskusja

SESJA II, Przewodniczący: Dr hab. inż. Wiesława Nowacka
14.35–14.50 Miejskie farmy pionowe – utopia czy konieczność? – Małgorzata Dróżdż-Szczybura
14.50–15.05 O architekturze budynków promocji produktów żywnościowych – Katarzyna Zawada-Pęgiel
15.05–15.20 Świat w obliczu globalnej konsumpcji – architektura ekologiczna, dom aktywny i aktywna farma – Bogusław Barnaś
15.20–15.45 Czynnik biologiczny w mieście przyjaznym dla ludzi – Wojciech Kosiński
15.45–16.00 Trudności w wykorzystaniu metod ergonomii i organizacji pracy w przetwórstwie rolno – spożywczym – Jerzy Bielec
16.00–16.15 Analiza ryzyka w procesach odzysku i recyklingu organicznego – Agnieszka Generowicz, Ryszarda Iwanejko
16.15–16.30 Dyskusja

SESJA III, Przewodniczący: Prof. dr hab. inż. Tadeusz Juliszewski
16.45–17.00 Handel przydrożny surowcami ubocznymi pochodzącymi z lasu – zagrożenia dla sprzedawców i kupujących – Wiesława Nowacka, Paweł Staniszewski
17.00–17.15 Możliwości stosowania badań eye-trackingowych w analizach procesów pracy operatorów maszyn leśnych – Grzegorz Szewczyk, Janusz Sowa, Paweł Tylek, Dominika Gaj-Gielarowska
17.15–17.30 Kierunki kształtowania środowiska pracy w zakładach mleczarskich – Karolina Trzyniec
17.30–17.45 Problem przyłowów i odrzutów w rybactwie – Andrzej Ochrem
17.45–18.00 Ergonomiczna ocena wybranego procesu technologicznego – Paweł Kiełbasa
18.00–18.15 Wykorzystanie narzędzi wielokryterialnej optymalizacji dyskretnej do oceny wybranych technologii aglomeracji biomasy – Adrian Knapczyk
18.15–18.30 Dyskusja
18.30–18.35 Zamknięcie sympozjum



czwartek, 14 kwietnia 2016

Organizacja pracy i nowoczesna technologia - rozwiązania na miarę XXI wieku

Niniejszy wpis jest pokłosiem kilku wcześniejszych analiz i postów. Tu zostały zebrane w całość. Moment publikacji nie jest przypadkowy. W dniach 19-20 kwietnia odbędzie się VI Otwarta Konferencja Lean w Poznaniu, o której pisałem też rok temu i która jest niezwykle znaczącym wydarzeniem dla wszystkich leanowców, a ogólnie osób zainteresowanych podnoszeniem wydajności pracy. 

Poniżej przykłady, jak mając zaawansowaną technologię i organizację pracy można uzyskiwać spektakularne efekty. Może nie zawsze najbardziej ekonomiczne, ale z pewnością budzące szacunek tych osób, których czas w rezultacie został zaoszczędzony. Szczególną rolę odgrywa to w przypadku projektów infrastrukturalnych, których dobre przygotowanie i ekspresowe wykonanie oszczędza czas podatników i ogranicza koszty indywidualne mieszkańców, co jest spełnieniem idei lean government...


Ekspresowa przebudowa dróg

Kompleksowy remont skrzyżowania z wymianą podbudowy, nawierzchni ulicy oraz torowiska z rozjazdami - przeprowadzonego w 3,5 dnia a do obejrzenia w 12 minut. 


Przebudowa wiaduktu na drodze szybkiego ruchu bez utrudnień dla kierowców:


budowa wiaduktu nad drogą ekspresową w kilka dni 


https://www.youtube.com/watch?v=vKGYs71N72c
automatyczna budowa mostu modułowego

https://www.youtube.com/watch?v=LoRIztYmWjY
budowa tunelu lub przepustu z betonowych prefabrykatów

budowa wielopoziomowego skrzyżowania w kwartał
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=39501808&postcount=1378
 
Błyskawiczna wymiana asfaltu i naprawa jezdni:
od 3 minuty i 25 sekundy pokaz procesu wymiany asfaltu


Adaptacja w organizacji ruchu drogowego
 
bariera umożliwiająca zamianę kierunku ruchu  na pasie ruchu 
zależnie od kierunku, w którym przemieszczają się 
samochody w szczycie: www.youtube.com



Szybka budowa budynków: koordynacja i prefabrykacja

W Chinach inżynierowie "bawią się" w szybkie budowy. Poniżej przykłady budów wieżowców, odpowiednio w 6 dni dla 16-piętrowego i 15 dni dla 30-piętrowego. Oczywiście budynki te są prefabrykowane, wcześniej przygotowane a same konstrukcje zoptymalizowane i powtarzalne po to, by na placu budowy ich montaż był możliwie najkrótszy. Zapewne zazwyczaj budują wolniej, spokojniej, ekonomiczniej - ale potrafią. Przypomnę, że w 1931 roku, w USA, wybudowano Empire State Building, czyli 102 piętra w 58 tygodni.

budowa w Chinach w 6 dni


budowa biurowca w 15 dni



Automatyzacja w budownictwie

https://www.youtube.com/watch?v=yTLiyn74cFI 
automatyczna budowa torowiska

https://www.youtube.com/watch?v=jkVBg_-OviI#t=59 
maszynowe układanie kostki brukowej

układarka bruku


Automatyzacja w leśnictwie

automatyczna wycinka lasu (kombajn leśny)

automatyczny koń do pracy w lesie


Historyczne i współczesne rozwiązania




1930s elevator garage (photo: John Gutmann)



Pionowy parking w Arabii Saudyjskiej (profiauto.pl)
www.motofakty.pl
smartparking-systems.pl i dlakielczan.pl/#parkingi-propozycja





środa, 1 lipca 2015

II Kongres Ergonomii w Poznaniu. Ergonomia i Innowacje

Właśnie trwa II Kongres Ergonomii. Obrady toczą się w Centrum Wykładowym Politechniki Poznańskiej ulokowanym pomiędzy Wartą a Jeziorem Maltańskim, przy ul. Piotrowo 2.

Kongres obejmuje 4 sesje plenarne i 12 sesji panelowych w ciągu 3 dni, tj. od 1 do 3 lipca 2015. Szczegółowy program znajduje się pod linkiem: Program Kongresu. Autor bloga ma przyjemność występować w ostatniej sesji panelowej.

II Kongres Ergonomii, Poznań 2015
Dzień trzeci, przed 12. sesją panelową

sobota, 20 września 2014

Nocnaukowcow.zut.edu.pl

26.09.2014 odbędzie się Noc Naukowców. Wydarzenie ma swoją stronę, na której można się zapisać i wziąć bezpłatny udział: www.nocnaukowcow.zut.edu.pl.

AKTUALIZACJA: Zdjęcia efektów trzeciej rundy warsztatów, czyli trzy różne podejścia do tematu trzech różnych zespołów i klocki lego w natarciu.





poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Szczeciński rower miejski powodem dewastacji chodników

Tytuł to zamierzona kpina - humorystyczna odpowiedź na pełne patosu poglądy mniejszości społecznej twierdzącej, że rower to rzecz ekologiczna, zdrowa a jednocześnie panaceum na wszelkie bolączki komunikacyjne w mieście, począwszy od -23 stopni w zimie po +45 stopni w lecie. Nie neguję pomysłu roweru miejskiego, który wygrał w zeszłorocznym "budżecie obywatelskim" i miał kosztować ok. 500 tys. zł, a że okazał się za tę kwotę absurdem, to wydano na niego ca. 2,5 mln (tyle ile podobno zaoszczędzono na szczecińskich szkołach przez bodaj 3 lata). Moje uczucia do tego projektu są ambiwalentne - ogólnie uważam, że projekt jest robiony od "złej strony", "od końca" a faktycznie w mieście należałoby się zająć innymi, poważniejszymi kwestiami.

Boję się też tego, że plamą na wizerunku może stać się jakiś rozjechany rowerzysta na licznych, absurdalnie oznakowanych miejscach spotkań rowerów i samochodów (choćby pod Urzędem Miejskim). Prognozuję też, że pojawienie się roweru będzie w przyszłości pretekstem do zwężania, zamykania, ograniczania ruchu samochodów w mieście - nie, nie, nie promocji jazdy rowerowej, np. między kąpieliskiem Arkonka a Jasnymi Błoniami, czy dojeżdżaniem przez studentów na zajęcie do kampusów przy ul. Cukrowej, Żołnierskiej, 26 Kwietnia (nie samą Kaskadą i Galaxy człowiek żyje).

A poniżej zdjęcia, które pokazują, jak kierowca samochodu dostawczego, w środku nocy parkuje na chodniku, żeby ułatwić sobie pracę utrudnioną przez projektanta, Bike_S i NiOL. Kierowca ładuje rowery z pełnej stacji pod Urzędem Miejskim i wiezie je do jakiejś innej, mniej pełnej. Stacja stoi na wyremontowanym pół roku temu, prawdopodobnie przez ZDiTM, chodniku. Prawo o ruchu drogowym oczywiście zabrania wjeżdżania przez samochody dostawcze na chodnik. Kierowca, który dba nocą o poranną wygodę użytkowników, i któremu podatnicy szczecińscy płacą pensję, musiałby zaparkować ładnych kilka metrów dalej, gdyż na ul. Felczaka, pod Urzędem Miejskim obowiązuje zakaz zatrzymywania i postoju. Musiałby rowery przetoczyć po przejściu dla pieszych kilkanaście metrów jednocześnie pilnując, by nikt mu nie ukradł roweru z samochodu. Sporo dodatkowej pracy, której nikt nie uwzględnił (?)



Ciekawe, czy ten sam "partyzancki" sposób załadunku i rozładunku przewidziano dla rowerów na Jasnych Błoniach? Tam też jest stacja rowerowa. Na Jasne Błonia jest zakaz wjazdu, którego jednak nie przestrzega się nadmiernie gorliwie, choć są one chronione jako zabytek i użytek ekologiczny.

To zresztą taki "szczeciński standard", we wpisie sprzed kilku miesięcy można zobaczyć, jak chodnik rozjeżdżał miejski wykonawca, który wieszał oświetlenie świąteczne na lampach.

Szkoda, że za ten brak planowania, brak myślenia, w jaki sposób rowery będą efektywnie, tanio i poprawnie obsługiwane zapłacą podatnicy kolejnym remontem chodnika. Ergonomicznie ukształtowane gniazdo (punkt pracy, obsługi) powinno zapewniać zarówno łatwość użytkowania, co łatwość obsługi jego samego. W tym przypadku powinno być to miejsce wygodne zarówno dla rowerzystów co dostępne dla obsługi technicznej (choćby za pomocą tabliczki ulokowanej pod znakiem zakazu postoju i zatrzymania, że "nie dotyczy godzin 22-6 lub służb NiOL).

Smaczku dodaje fakt, że stojak ustawiono po przeciwnej stronie skrzyżowania a rowerzysta dotrzeć tam może legalnie wyłącznie przeprowadzając rower przez dwie ulice, po pasach, jeśli wcześniej poruszał się drogą dla rowerów. Ustawienie go pod drugim skrzydłem UM wydaje mi się logiczniejsze, a wyznaczenie dojazdów ulicą możliwe (i zgodne z Prawem o ruchu drogowym). Choć może konieczność przejścia po dwóch przejściach dla pieszych nie będzie kusić jazdą w poprzek skrzyżowania? Ups. Zaraz cały plac przebudują na drogę dla rowerów ;-)


czwartek, 14 sierpnia 2014

Korek między prawobrzeżem a lewobrzeżem Szczecina: ul. Energetyków i ul. Gdańska - szczeciński niedasizm

Przebudowa dróg i torowisk może, ale nie musi być kłopotliwa dla mieszkańców - zależy to od poziomu organizacji pracy i zastosowanej technologii. Kluczową kwestią są zawsze utrudnienia w ruchu (dla mieszkańców albo wykonawców), możliwość ich zmniejszenia a także związane z tym koszty inwestycji.

Wstęp. Proponuję go pominąć i zacząć od filmów...



Koszty inwestycji w wypadku inwestycji drogowej są dwojakie, ale zawsze są pochodną marnotrawstwa czasu. Są to:
  • koszty ponoszone na realizację samego projektu - brak możliwości zamknięcia lub radykalnego ograniczenia ruchu na ulicy wiąże się z trudnościami logistycznymi dla wykonawcy a przez to wydłuża i komplikuje proces remontowy. Koszty te są przerzucane na inwestora, czyli miasto, czyli wszystkich mieszkańców. 
  • koszty społeczne związane z utrudnieniami z korzystania z remontowanej infrastruktury - mierzone dłuższym czasem przejazdu, zmarnowanym paliwem i czasem stania w korkach, dezorganizacją i obniżeniem poziomu życia. Koszty te ponoszą wszyscy mieszkańcy i przyjezdni, którzy muszą korzystać z danej drogi lub objazdu a także przedsiębiorcy, do których dojazd staje się utrudniony. Są to koszty możliwe do rzetelnego wskazania i idą w miliony.
Czas wykonania inwestycji zależy w Polsce od wielu czynników:
  • rzetelności przygotowania przetargu przez urzędników - np. przetarg ogłaszany ze zbyt krótkim terminem przygotowania, w niekorzystnej pogodowo porze roku, bez troski o wygodę mieszkańców;
  • rzetelności, profesjonalizmu, gotowości do realizacji przez wykonawcę, w tym posiadania zasobów osobowych i technicznych - np. liczenie na przypadkowych podwykonawców, realizowanie zleceń poprzez przerzucanie pracowników wyłącznie na budowy, na których upływa termin oddania, by ograniczać koszty osobowe;
  • specyfiki sieci drogowej, w tym szczególnie zdolności do wyznaczenia alternatywnej drogi bez szczególnych utrudnień - są to też koszty dodatkowe tymczasowej organizacji ruchu drogowego, która w Polsce jest traktowana po macoszemu;
  • technologii, którą można zastosować - np. czasu koniecznego na uzyskanie parametrów wytrzymałościowych betonu, innym razem warunków atmosferycznych koniecznych np. do malowania pasów;
  • kosztów wyboru metody remontu, które są pochodną wybranej lub narzuconej technologii a często też czasu i wykorzystania zasobów technicznych i ludzkich.

Czas

Po tym przydługim wstępie, czas na przykład: kompleksowego remontu skrzyżowania z wymianą podbudowy, nawierzchni ulicy oraz torowiska z rozjazdami - przeprowadzonego w 3,5 dnia a do obejrzenia w 12 minut. 


Film udowadnia, że wcześniejsze dokładne zaplanowanie inwestycji, przygotowanie parku maszynowego, wyszkolonego personelu a także koordynacja dostaw niezbędnych materiałów umożliwia wykonanie naprawy w weekend. Zapewne wiąże się to z pewnym hałasem nocnym, a w zależności od organizacji pracy i specyfiki technologii być może nawet powoduje przekroczenia hałasu uciążliwe dla mieszkańców, ale w przypadku ul. Energetyków czy Gdańskiej ten problem w zasadzie nie stanowi kwestii.

Dla porównania - na znacznie prostszą wymianę torowiska wykonawca, Energopol Szczecin S.A., ma 270 dni, czyli 9 miesięcy. Jak długo zajmie mu z tego przebudowa ok. 8296 metrów toru pojedynczego na ul. Gdańskiej? Czy mieszkańcy Szczecina będą musieli znosić korki i zwężenia miesiącami? Czy we wrześniu zgotują gehennę rodzicom rozwożącym po mieście dzieci do przedszkoli i szkół?

Liczba zamkniętych pasów ruchu

Czy zamknięcie aż tylu pasów ruchu na wjeździe i wyjeździe, na newralgicznej, najważniejszej trasie w mieście jest konieczne ze względu na technologię i bezpieczeństwo pracy? Czy zwężenie musi się odbywać na całej długości odcinka prac? Czy rzeczywiście prace są prowadzone jednocześnie na całej linii budowy? Czy wyłączony pas ruchu służy jako wygodna droga dojazdowa dla ekip budowy, które inaczej stałyby w korkach? Czy rzeczywiście nie można tak rozplanować zadań i zgromadzić sprzętu wzdłuż linii prac, żeby wystarczył wyłącznie jeden pas techniczny?

Tym bardziej, że już w przykładach samej organizacji ruchu drogowego polscy drogowcy jeżdżą do Szwecji i uczą się, że możliwe i efektywne jest tworzenie ciągów dwupasmowych nawet na krótkich odcinkach. Powiedzmy, że takie rozwiązanie jak projekty dodatkowych pasów ruchu na dwupasmowych drogach dwukierunkowy (edroga.pl) nie jest najlepsze dla tak krótkiej i o tak dużym natężeniu ruchu drogi, jak w przypadku ul. Gdańskiej...

Jeśli nie jest, to czy przekracza zdolności organizacyjne miasta (inwestora) i wykonawcy (Energopolu) zaplanowanie, by w godzinach porannych więcej pasów było wolnych od strony wjazdu do miasta, a po południu od strony wyjazdu? Czy wjazd na te pasy nie mógłby być oznaczony sygnalizatorami świetlnymi? Być może przydałby się wtedy absurdalny system wyświetlaczy zamontowanych nad ulicami wjazdowymi?

Wiem, wymaga to planowania od wykonawców pracy w systemie zmianowym, zaanagażowania dodatkowej ekipy porządkowej oraz chęci i wiedzy. Wątpię by wykonywane prace były tak skomplikowane technologicznie, że niemożliwe jest zaplanowanie przerwy technologicznej na przemieszczenie sprzętu z lewej strony remontowanego torowiska na prawą i odwrotnie w godzinach między 12.30 a 13.30.

Na świecie możliwe było 70 lat temu zorganizowanie lądowania samolotów co 2 minuty, a współcześnie ten standard jest normą na lotniskach cywilnych i taka organizacja pracy nie stanowi żadnego problemu. Także posprzątanie pasa technicznego (pasa ruchu na jezdni) przy właściwej organizacji prac nie stanowi żadnego realnego obciążenia czasowego. Może zatem ustawienie świateł pozwalających na wjazd na pas techniczny zależnie od pory i kierunku natężenia ruchu byłoby możliwe w Szczecinie, dla inżynierów z Energopolu? Ot, taki prezent dla szczecinian wymagający dobrych kierowników brygad, dobrej logistyki, jednej maszyny do zamiatania i 2-3 pracowników do włączania świateł.

Cała Polska pisałaby o sukcesie na miarę organizacji lotu na księżyc. Ach, Policja też mogłaby się pojawić na te dwie godziny na tym odcinku.


AKTUALIZACJA: Niestety na Gdańskiej się nie sprawdzi...



Bariera umożliwiająca zamianę kierunku ruchu  na pasie ruchu 
zależnie od kierunku, w którym przemieszczają się 
samochody w szczycie: www.youtube.com

Nie jesteśmy drugą Japonią (ani Chinami)


W Chinach inżynierowie bawią się w szybkie budowy. Poniżej przykłady budów wieżowców, odpowiednio w 6 dni dla 16-piętrowego i 15 dni dla 30-piętrowego. Oczywiście budynki te są prefabrykowane, wcześniej przygotowane a same konstrukcje zoptymalizowane i powtarzalne po to, by na placu budowy ich montaż był możliwie najkrótszy. Zapewne zazwyczaj budują wolniej, spokojniej, ekonomiczniej - ale potrafią.

Sądzę jednak, że wymiana torowiska nie należy do zadań technicznie i logistycznie bardziej skomplikowanych, o czym zresztą upewnia mnie też wcześniejszy film (z San Francisco). Dla porównania przypomnę, że w 1931 roku, w USA, wybudowano Empire State Building, czyli 102 piętra w 58 tygodni. Przy okazji, to 102 post na blogu ;-)


youtube.com/watch?v=QSM31SkxytI
budowa Szpitala w Chinach w 10 dni


youtube.com/watch?v=rwvmru5JmXk
budowa biurowca w 15 dni

Oczywiście kluczem jest organizacja pracy i posiadane know-how.


AKTUALIZACJA:

https://www.youtube.com/watch?v=yTLiyn74cFI 
automatyczna budowa torowiska

https://www.youtube.com/watch?v=jkVBg_-OviI#t=59 
maszynowe układanie kostki brukowej

budowa wielopoziomowego skrzyżowania w kwartał
http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=39501808&postcount=1378
 






środa, 16 lipca 2014

Świnoujście: najwyższej klasy plac zabaw w Parku Zdrojowym

W Świnoujściu dzieci mogą się bawić na kolejnym placu zabaw - w Parku Zdrojowym. Jest on prawie doskonały i tym bardziej wart uwagi, że wymaga wyróżnienia na tle szczecińskich placów zabaw. W tym Parku są zresztą jeszcze dwa inne place zabaw - jeden ma charakter leśny a drugi sportowy.

Opisywałem już wcześniej plac zabaw w Świnoujściu, którego Szczecin mógłby pozazdrościć i drugi świnoujski plac, który w momencie oddawania błędnie obsypano kamieniami-otoczakami, ale również robiący znakomite wrażenie. Pisałem także o parkach - placach zabaw w Szczecinie, ale dla odmiany nie mogłem się zdecydować, który z projektów najbardziej głupio marnuje publiczne pieniądze: Fontanna na skrzyżowaniuPark 400 metrów od zabudowań, czy Szczeciński Biskupin zbijany gwoździami?

Plac zabaw w Parku Zdrojowym w Świnoujściu
(Klikając na zdjęcia można je powiększyć i wygodnie przeglądać)

Wejście na plac zabaw w Parku Zdrojowym - widoczna tablica ostrzegawcza, tablica ścieżki edukacji ekologicznej oraz elementy małej architektury (stylizowana lampa).

Teren placu wysypany piaskiem, urządzenia placu wykonane z bali drewnianych i lin.

Park linowy dla dzieci - prosta i estetyczna ścieżka dla najmłodszych.

Zjeżdżalnia stylizowana na papugę.

Zestaw urządzeń do przesypywania piasku zbudowany z łańcuchów, rur, dźwigów i łopatek. Jedynym mankamentem tej "linii technologicznej" jest bark połączenia wszystkich elementów, co uniemożliwia dzieciom przebrnięcie całej trasy od zabawki do zabawki.

Szufle wykonane z gumowych elementów ćwiczą precyzję ruchów.

Podwójna zjeżdżalna.

Potrójna równoważnia - wszystkie elementy ruchome.

Huśtawka "bocianie gniazdo".

Podwójna równoważnia i linowa huśtawka.


Przyroda - ścieżka ekologiczna wokół placu zabaw


Elementy ścieżki ekologicznej wokół placu zabaw. Wykonane z odpornych materiałów: betonowego cokołu i łatwej do naprawy tabliczki.

Tabliczka ze ścieżki ekologicznej.

Jedna z tablic ekościeżki, z metalowym daszkiem osłony.

Projekt "Morze Bałtyckie - łączące wyspy, kraje, kultury i regiony przyrodnicze - wspólny polsko-niemiecki projekt w zakresie edukacji ekologicznej".


Bezpieczeństwo zabawy

Tablica z zasadami bezpieczeństwa placu zabaw.

Tablice ustawione są przy każdym wejściu na plac zabaw.

Tabliczka z informacją nt. właściciela (i odpowiedzialnego za stan).

Konstrukcja skręcana na bezpieczne śruby. Zdjęcie to poświęcam budowniczym, którzy zbudowali "Szczeciński Biskupin" (Międzyosiedlowy Park przy ul. Taczaka) i zbili go zwykłymi gwoździami.


Bezpieczeństwo - wady

W tym miejscu mam jednak kilka zastrzeżeń. Podobnie, jak drugi parkowo-leśny plac zabaw w Świnoujściu, także ten nie jest otoczony płotem. Można zrozumieć to zarówno w kontekście kosztów, co estetyki, jednak ze względu na fakt, że w okolicy przebywa dzika zwierzyna (m.in. jelenie i dziki), i że te zwierzęta z pewnością szukają pożywienia zostawionego na terenie placu zabaw, pod nieobecność dzieci - nie wydaje się właściwe i bezpieczne, by mogły swobodnie na niego wchodzić, np. nocą.

Drugi mankament dotyczy  czystości zarośli i trawników w odtwarzanym stopniowo, a do niedawna mocno zaniedbanym i zarośniętym Parku Zdrojowym. Park jest odkomarzany, trawa koszona, ścieżki dobrze utrzymane i sprzątane, zaś drzewa przycinane, ale spotkać można pozostałości z gruzu i pobitych butelek. Są to rzadkie skupiska śmieci, jednak dzieci mogą do nich trafić i się poranić. Jedno z takich miejsc, nie do końca wysprzątanych znajduje się wśród drzew między przepompownią a placem zabaw.

Można byłoby pomyśleć także nad lekką wiatą czy niewielkim zadaszeniem, na wypadek deszczu, który "złapałby" bawiące się dzieci i wczasowiczów.

Otoczenie

Publiczna toaleta, stojąca ok. 100 metrów od placu zabaw, przy wejściu do Parku Zdrojowego. W sezonie turystycznym nieodpłatna (sic!), czysta, czynna. Warto byłoby umieścić więcej kierunkowskazów do niej, także na placu zabaw.

Piękne rabaty, przyjazne ławeczki, skoszona trawa. Ścieżki częściowo wybrukowane, co pozwala na wygodny spacer i przejazd w dni suche a także przejście po ścieżkach w dni deszczowe.

Przykład odtworzonej alei - wszystkie elementy w konwencji i skali a także estetyce klasycznego Parku Zdrojowego.

Elementy małej architektury - logicznie ustawione i dobrane stylistycznie.


Świnoujściu należą się wyrazy uznania za umiejętne wykorzystanie środków unijnych na renowację Parku Zdrojowego, stworzenie przestrzeni przyjaznej dla dzieci, niepełnosprawnych, kuracjuszy, rowerzystów i zwykłych wczasowiczów. Nie są to najprostsze i najbardziej oczywiste rozwiązania, ale przemyślane, estetyczne, zróżnicowane, adekwatne.

Po raz kolejny Szczecin może jedynie zazdrościć i po raz kolejny można zadać pytanie, dlaczego w trzecim mieście województwa zachodniopomorskiego można osiągnąć tak znakomite efekty, a w Szczecinie wyłącznie czytać o nieskoszonych trawnikach, brudzie, dewastacji...

Warto też zauważyć, że Park Zdrojowy poprzecinany jest rowami melioracyjnymi, bo leży niemal na poziomie morza i mimo tego nie tonie w błocie, ani nie stoi w nim woda, jak na cmentarzu na ul. Bronowickiej w Szczecinie. Jest też odkomarzany.

Może szczecińscy urzędnicy odpowiedzialni za zieleń miejską i place zabaw zostaliby wysłani w ramach premii na naukę do Świnoujścia?

niedziela, 22 czerwca 2014

Czy miasto odbierze pływające barierki w alei Piastów?

Od czasu do czasu bawię się w jasnowidza i prorokuję przyszłość. Nie... żartuję. Po prostu uruchamiam myślenie i bazując na wiedzy i życiowym doświadczeniu przewiduję skutki. W tym wypadku zdolność do przewidzenia skutków dotyczy banalnej rzeczy, tak oczywistej, że bardziej oczywista być nie może.

W al. Piastów kończy się remont torowiska wraz z infrastrukturą przystanków, w zasadzie to już się miał skończyć, a choć nie było żadnych zaskakujących utrudnień i zima wyjątkowo łagodna - jeszcze się nie skończył. To dobrze, bo jest jeszcze szansa, że wykonawcy nie zostanie podpisany odbiór a miasto nie przyjmie prac. O co chodzi?

Otóż o barierki, które zamontowano na przystankach a dokładniej o konstrukcję górnej belki barierki (sic!), która jest wykonana z bardzo delikatnej rury prostokątnej i musi się zgiąć pod nawet najmniejszym naciskiem. Zupełnie wystarczy, że dwa lub trzy razy oprze się o nią ramieniem tęższa osoba. Strach pomyśleć, jak obrzydliwie, krzywo, karykaturalnie będą wyglądać po kilku miesiącach użytkowania te niedostosowane do obciążeń, zapewne najtańsze, barierki. Nie trzeba wyobraźni, by wiedzieć, że jeden młodzieniec "przeskakujący" taki płotek zrobi z niego elipsę.

Zastanawia też, jakie stanowi ta barierka zabezpieczenie dla dzieci, skoro zdecydowanie lepiej nadaje się do wspinania niż niejedna drabina. To ogrodzenie stanowi poważne zagrożenie, ponieważ pozoruje techniczne zabezpieczenie, którym w żadnym razie dla dziecka nie jest. Może wprowadzać w błąd rodzica, który wierząc, że zostało zgodnie ze sztuką zaprojektowane i wykonane odwróci się - choćby, żeby spojrzeć na numer nadjeżdżającego tramwaju.

To tym bardziej przykre, że obok stoją stare, czasem przemalowane, ale znacznie wytrzymalsze konstrukcje... a nowe są wg mnie bublem! Oczywiście można twierdzić, że w przepisach nie ma parametrów technicznych opisujących taką barierkę albo, że nie trzeba przy jej konstrukcji kierować się analogicznymi przepisami budowlanymi i zalecaniami eksperckimi. Wreszcie można twierdzić, że dewastacje infrastruktury zbyt delikatnej do normalnego, kilkuletniego użytkowania, przy zachowaniu minimum estetyki i parametrów, to problem dewastatorów a nie producenta i wykonawcy inwestycji.

Jako podatnik nalegałbym, żeby te barierki producent z wykonawcą zabrali sobie i zamontowali gdzie indziej a w moim mieście zamontowali coś, co po 3 miesiącach użytkowania nie będzie przypominało fal Dunaju... Pierwsze fale za 45 mln zł już są widoczne, a z tygodnia na tydzień będzie wyłącznie bardziej paskudnie, co niniejszym "prorokuję":

krzywiące się barierki w al. Piastów w Szczecinie

krzywiące się barierki w al. Piastów w Szczecinie

krzywiące się barierki w al. Piastów w Szczecinie

krzywiące się barierki w al. Piastów w Szczecinie


AKTUALIZACJA: Choć przebudowa torowiska w al. Piastów i na ul. Wawrzyniaka miała zakończyć się 12 maja, to być może skończy się w poniedziałek (6.07). Jest jednak pozytywna wiadomość... zanim oddadzą inwestycję naprawiają lub wymieniają wadliwe barierki poprzez wspawanie wspornika. Nie wygląda to ani specjalnie estetycznie ani nadmiernie solidnie...

(kliknij zdjęcie, żeby powiększyć)


poniedziałek, 24 marca 2014

Słupkiem w Jagiellońską, czyli dlaczego w mieście brakuje pieniędzy na wizjonerskie przebudowy (lean goverment)

Kilka słów nt. powodu, dla którego słupki na ul. Jagiellońskiej w Szczecinie stały się bohaterami tego wpisu. 

Oczywistym pretekstem, by użyć tej ulicy i stojących na niej słupków jest tocząca się od blisko dwóch lat, za sprawą wąskiego grona osób, dyskusja nt. ograniczenia ruchu na tej ulicy i poprzez to poprawienia jej standardu. Ostatnio widoczne jest, że taka zmiana, mimo protestów przedsiębiorców może zostać (niestety) wdrożona. Ja osobiście jestem sceptyczny wobec pięknych wizualizacji, na których nie widać brudnych chodników, rozbitych butelek po piwie, graffiti; za to widać tętniący życiem, bogaty deptak - serce miasta... 

Faktycznie zaś, chciałem wybrać sobie jakąkolwiek ulicę, bądź część miasta, która mogłaby się stać przykładem tego, w jaki sposób psuta jest tkanka miejska przez błędne decyzje w dodatku tworzące dodatkowe, zbędne koszty.

Poprawa przestrzeni miejskiej nie musi się odbywać poprzez "przebudowy", drogie inwestycje infrastrukturalne. Patrząc zresztą na niespójne pod względem urbanistycznym i architektonicznym działania można odnieść wrażenie, że przebudowy w Szczecinie choć odnawiają, to nie poprawiają estetyki a wręcz pogłębiają chaos.

Co jest kluczem poprawy wyglądu? Jeśli się jest bardzo bogatym, to częsty remont, jeśli skromnym to częste sprzątanie. Poważnie zaś mówiąc: jednolitość, systematyczność, dbałość... a nie wizje i rewolucje.


Standaryzacja a estetyka Szczecina

Podstawą działań powinna być standaryzacja, czyli działalność ujednolicająca, systematyzująca stosowane rozwiązania w przestrzeni publicznej, elementy małej infrastruktury, tzw. "meble miejskie". Takie działania oczywiście nie oznaczają, że w całym mieście wszystkie ławki, lampy, czy chodniki mają wyglądać tak samo, bo niezbędny jest szacunek dla architektonicznego kontekstu.

Standaryzacja ma jednak jedną, zasadniczą zaletę - wybór zaledwie kilku wzorcowych rozwiązań, np. stworzenie katalogu miejskich mebli (i słupków), pozwala ograniczyć koszty napraw i wymian. Pracownicy nie muszą każdorazowo sprawdzać, jakiego rodzaju przedmiot został zniszczony, nie muszą zamawiać zamienników czy części (czy wręcz rozpisywać przetargu za każdym razem), czekać na ich dostawę. Dysponując ograniczoną liczbą rodzajów ławek, koszy, opraw świetlnych, słupków, barierek - mogą posiadać w magazynie zestaw części zamiennych a naprawy w terenie wykonywać w większości przypadków "z marszu", nie czekając na dostawę i nie dojeżdżając w miejsce napraw po kilka razy. 

Wie o tym każdy, kogo odwiedzał w domu serwis naprawiający pralkę czy zmywarkę - podstawą zgłoszenia i przyjazdu serwisu zawsze jest podanie modelu i rodzaju usterki, co często umożliwia naprawę podczas pierwszych (i jedynych) odwiedzin serwisanta i skutecznie ogranicza koszty robocizny oraz przyśpiesza naprawę.

Takie działanie, którego element stanowi standaryzacja, jest podstawą praktycznie każdego większego projektu gospodarczego, podstawą nowoczesnej produkcji czy usługi na szerszą skalę (vide hamburger z restauracji sieciowej).

Rozwinięciem standaryzacji jest koncepcja szczupłego, oszczędnego rządzenia (Lean Government). Bazuje ona na zasadzie redukcji marnotrawstwa organizacyjnego (a w opisanym niżej przypadku wynikającego przede wszystkim z nadmiernego, zbytecznego zróżnicowania). Standaryzacja pozwala ograniczyć mudę (marnotrawstwo). 

Kilka cytatów:
W powszechnym użyciu oba pojęcia, normalizacja i standaryzacja, a także norma i standard, funkcjonują w sposób zamienny, co częstokroć prowadzi do nieporozumień wynikających z ich nieco różniących się faktycznie znaczeń. Zasadniczą, cechą normy jest bowiem jej postać i cecha wraz z wynikającymi stąd konsekwencjami jako ściśle zdefiniowanego dokumentu, aktu prawnego bądź przepisu, "przyjętego na zasadzie konsensu" i "zatwierdzonego przez odpowiednia jednostkę" do "powszechnego i wielokrotnego stosowania". Cechy tej nie musi posiadać natomiast standard, który jest zwykle traktowany jako [...] całość działań zmierzających do opracowania, rozwinięcia, adaptacji, modyfikacji i upowszechnienia pewnych wzorcowych i optymalnych rozwiązań koncepcyjnych, teoretycznych i praktycznych, w tym także działań zmierzających do ustanowienia norm (Pachelski, Wysocka; 1999) [...] (geodezja-szczecin.org.pl).
Standaryzacja, zwana też normalizacją i optymalizacją, to działania podejmowane w celu dostosowania produktów, usług, technologii produkcji, czy też obsługi klienta, do wzorców uznanych w danym czasie i okolicznościach za najlepsze. Standaryzacja niesie z sobą wiele korzyści, jak chociażby wzrost zaufania konsumentów do danej marki, jej wyrobów czy usług. (planeria.pl).
Normalizacja - to działalność zmierzającą do uzyskania optymalnego, w danych okolicznościach, stopnia uporządkowania w określonym zakresie, poprzez ustalanie postanowień przeznaczonych do powszechnego i wielokrotnego stosowania, dotyczących istniejących lub mogących wystąpić problemów (Ustawa z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji, Dz.U., Nr 169, poz. 1386).

Słupkiem w Jagiellońską...
Zaczynamy... na Witkiewicza. Żółte słupki "z głową" a w tle brudnożółte, ale najprostsze w formie.
Duży słupek "z głową" i jego małe, trawnikowe dzieci... tym razem czarne.
Po przeciwnej stronie ulicy betonowe półkola, których nie sposób dostrzec, jeśli spadnie śnieg i które doskonale poprawiają obroty w warsztatach samochodowy - nie mówmy więc, że miasto nie robi nic dla przedsiębiorców, zaś mieszkańcy sami sobie winni...
Skrzyżowanie dalej - proste, czarne słupki, "z kapslem" chronią śliczny chodnik i piękny trawnik.
Tym razem wspólny jest kolor... i nic poza tym. No prawie wspólny, bo rury znaków są ocynkowane.
Żółta barierka dba o bezpieczeństwo młodzież, ale czy uczy estetyki?
Kawałek dalej - czarny słupek a w tle żółte barierki. Sądząc po słupkach, są one efektem ostatniej akcji ZDiTM.
 Po tej samej stronie ulicy, już "z górki", niemodne żółte.
Sąsiadują z czarnymi, ale ozdobnymi... które wyrastają 30 metrów dalej. A historycznie zapewne są młodsze od żółtych a starsze od prostych-czarnych ;-) I są wynikiem "rewolucyjnej przebudowy" al. Boh. Warszawy.
Lepsze od betonowych półkul, bo widoczne dla kierowcy zapory, które swoją solidnością z pewnością znalazłyby zastosowanie na wybrzeżu do ochrony brzegu przed sztormowymi falami ;-) Warto zwrócić uwagę na odcień ozdobnych kamyczków, nawet mimo jego brudno biało-czarnego odcienia. W głębi małe czarne... słupki i zielony śmietnik.

A jednak półkule wiecznie żywe. Jest nadzieja, że ktoś chcąc zimą złamać prawo zostanie srodze pokarany niszcząc na nich podwozie, rozlewając olej z miski olejowej i wspierając biznes warsztatowy.
To już okolice deptaka Bogusława. Rustykalno-rokokowe słupki z łańcuszkiem (to nowość w zestawieniu), w tle cynkowane stojaki, jakaś zapomniana betonowa donica i zielony śmietnik. Ale to nie wszystko... kolejne zdjęcie...
I te same słupki tracą łańcuszek. Za to błyszczy zapora drogowa, zdaje się "nikiel szczotkowany" (bodaj najnowszy szyk w słupkach w Szczecinie). Nie czepiam się... jedyna taka zapora w mieście nie musi pasować do "historycznego" deptaka - i tak nie jest mu w stanie bardziej zaszkodzić, niż brak kamery monitoringu.
Pamiętacie betonowe zapory? Te mają buro-brązowy odcień, ale za to beton, którym wypełniono miejsce po kostce brukowej kolorystycznie nawiązuje do wcześniej sfotografowanych betonowych zapór.

Opuszczamy Jagiellońską, odwiedzamy okolice Teatru Lalek Pleciuga... a tam inna ciekawostka - "słupki patriotyczne", biało-czerwone. Jeszcze zabawniejsze jest to, że zdążyły stracić oryginalne łańcuchy. Służby miejskie je uzupełniły - górny jest stalowo-zardzewiały, dolny ocynkowany...
A na zdjęciu niżej oryginalny, malowany na biało i drugi na czerwono. Tak to wyglądało, zanim służby "naprawiły".
To nie koniec rozmaitości architektury miejskiej. Na tym samym skrzyżowaniu stoją też słupy ocynkowane.

Okolice Pałacu Młodzieży również odwiedzili Panowie z najnowszym produktem miejskim - czarnymi słupkami. Dla odmiany zabrakło asfaltu, ale był beton, więc mocowanie na tle zabytkowego granitu, czy klinkierowego murka jakoś nie razi. Czarne słupki, zielony śmietnik, niebieska pompa... jest wesoło, ale rzut oka na następne zdjęcie, choć z tego samego skrzyżowania.
I widzimy efekty przedostatniej akcji miejskiej, czyli przemalowywania malowanych proszkowo na żółto i ocynkowanych barierek na szaro. To pewnie było rok temu, stąd różnica odcieni ;-) Można liczyć na brud i rdzę, one wyrównają odcienie ;-)
Skrzyżowanie dalej nie dotarli malarze z szarą farbą... barierka stylem ma się nijak do poprzedniej, ani tej z Jagiellońskiej.


Zagadka dla uważnych czytelników:
  • ile kolorów i odcieni mają barierki na zdjęciach? iloma farbami trzeba byłoby je konserwować?
  • ile typów słupków można znaleźć na zdjęciach?
  • ile słupków lub zapór na zdjęciach nie dostrzeże kierowca samochodu osobowego przez tylną szybę?
  • na ilu zdjęciach słupki były wybrakowane?
  • na ilu zdjęciach zamontowano je bez szacunku do nawierzchni, w której są montowane?
  • a ile przykładów z własnego otoczenia znasz i możesz sam podać?
Na koniec tych, którzy chcieliby się nauczyć, jak robić DOBRZE, TANIO i SZYBKO (sic!) zapraszam za rok na konferencję lean...


Podyskutuj lub skomentuj - chatroom


Try Relay: the free SMS and picture text app for iPhone.